Nominowani do Nagrody

Nominowani · XIV edycja · 2026

Tomy poetyckie wydane w 2025 roku

Pięć tomów wybranych przez kapitułę spośród 290 zgłoszonych książek poetyckich wydanych w 2025 roku.

Fot. Jan M. Heller

Zofia Bałdyga

Zofia Bałdyga poetka, tłumaczka, pracownica socjalna. Autorka książek poetyckich Passe-partout (2006), Współgłoski (2010), Kto kupi tak małe kraje (2017), Klimat kontynentalny (2021), Nauka oddychania (2025) oraz Poslední cestopisy (Praga 2023, nominacja do nagrody Magnesia Litera w kategorii poezja). Pisze po polsku i po czesku. Absolwentka Instytutu Slawistyki Zachodniej i Południowej Uniwersytetu Warszawskiego. Tłumaczka najnowszej poezji czeskiej i słowackiej. Autorka antologii poezji kobiet Sąsiadki. 10 poetek czeskich (2020) oraz Sąsiadki. 10 poetek słowackich (2022). Za działalność translatorską uhonorowana Nagrodą „Literatury na Świecie” w kategorii „Młoda twarz” (2021). Mieszka w Pradze. Zawodowo zajmuje się doradztwem społecznym, pracuje z osobami z doświadczeniem migracyjnym.

Zofia Bałdyga

Nauka oddychania

O tomie Nauka oddychania

Oddychanie na poziomie komórkowym to proces polegający na utlenianiu związków organicznych, głównie glukozy, by uwolnić w ten sposób i zmagazynować energię. Oddychanie na poziomie zewnętrznym, widocznym (wdech–wydech), to proces włączający nas we wspólnotę (chcianą czy też nie): wymieniając się wydychanym powietrzem, przekazujemy sobie nawzajem cząstki siebie. Oddychanie to również rytm, który organizować może pracę wiersza. W Nauce oddychania Zofia Bałdyga mierzy się z pytaniami o tożsamość, przynależność, granice samostanowienia. W ramach słodko-gorzkiej dynamiki utraty uwidacznia proces godzenia się/wadzenia się z uwarunkowaniami, pragnieniami, relacjami. Gromadzi energię konieczną do zadomawiania się, mieszkania: tu i teraz. Oby starczyło Bałdydze tej energii na długo.

Anna Marchewka, członkini kapituły Nagrody im. Wisławy Szymborskiej

„Na której stronie język przestaje być obcy?” – pyta w „Nauce oddychania“ znakomita tłumaczka poezji czeskiej i słowackiej Zofia Bałdyga. Podjęte przez autorkę tematy są najważniejsze i uniwersalne: kim jestem, skąd przychodzę, dokąd zmierzam, czym są ciało i psyche, co to znaczy, że jestem kobietą, jakie są moje powinności wobec świata i innych ludzi. Pytania poetki są uniwersalne, ale aforystyczne odpowiedzi, które pojawiają się w tomie, bywają nieoczywiste, zaskakujące i zawsze wyrażone w liczbie pojedynczej. Poezja Bałdygi udanie łączy surrealistyczne inspiracje zaczerpnięte z poezji czeskiej z doświadczeniami płynącymi z utworów polskiego lingwizmu. Jej wiersze znaczą i odzwierciedlają osobę mówiącą oraz świat, o którym opowiada, ale są przede wszystkim odrębnymi od rzeczywistości bytami językowo-wizualnymi. Słowa łączą się w wierszach „Nauki oddychania“ na odmiennych niż potoczne zasadach, rozbijając związki frazeologiczne, stereotypowe wyobrażenia i utarte sądy.

Magdalena Rabizo-Birek, członkini kapituły Nagrody im. Wisławy Szymborskiej

Fot. Bartosz Kałużny

Jerzy Jarniewicz

Jerzy Jarniewicz – poeta, tłumacz, krytyk literacki. Opublikował trzynaście zbiorów wierszy, ostatnio Puste noce (2017, Nagroda Poetycka Silesius), Mondo cane (2021, Nagroda Literacka Nike) oraz Trzy kobiety (2025). Autor szesnastu książek eseistycznych i krytycznoliterackich, m.in. Lista obecności (2007, nominacja do Nagrody Literackiej Nike), Tłumacz między innymi (2018, nominacja do Nagrody Literackiej Nike), Bunt wizjonerów (2019), Frotaż. Szkice o literaturze anglojęzycznej (2024) i Trans, czyli transfer, transgresja, translacja (2025). Laureat Nagrody im. Juliana Tuwima za całokształt twórczości (2022). Wieloletni redaktor „Literatury na Świecie”. Tłumaczył twórczość Jamesa Joyce’a, Philipa Rotha, Raymonda Carvera, Ursuli Le Guin, Margaret Atwood, Adrienne Rich i wielu innych pisarzy języka angielskiego. Opracował także antologie: Sześć poetek irlandzkich (2012), Poetki z Wysp (2015, z Magdą Heydel) i 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego (2018). Mieszka w Łodzi.

Jerzy Jarniewicz

Trzy kobiety

O tomie Trzy kobiety

Mistrz ponowoczesnego wiersza Jerzy Jarniewicz napisał książkę inną od wcześniejszych – wyrazistą, intymną i uniwersalną. Tworzy ją cykl wierszy i – jak to autor nazywa – storii, układający się w słodko-gorzką opowieść o dojrzewaniu i inicjacji w precyzyjnie nakreślonych realiach rodzinnego miasta Łodzi w okresie późnego PRL-u. Bohater liryczny cyklu to jednocześnie doświadczający wszystkiego po raz pierwszy chłopiec oraz osoba dojrzała, która z namysłem rozszyfrowuje rodzinne i historyczne tajemnice. W tej poetyckiej opowieści ważną rolę odgrywają tytułowe trzy kobiety: Irena, Krysia i Wanda – przyjaciółki matki bohatera oraz fascynujące boginie dzieciństwa i młodości. Skojarzenie z kultowym filmem Roberta Altmana jest jak najbardziej zamierzone. To jednak tylko jeden z kluczy do tego emocjonalnego i emocjonującego tomu kunsztownych wierszy i storii.

Magdalena Rabizo-Birek, członkini kapituły Nagrody im. Wisławy Szymborskiej

„A co się nie wydarzyło, wydarza się przez pamięć“ – to cytat z „Trzech kobiet“ Jerzego Jarniewicza, z tomu, który być może wyrasta z materiału biograficznego, ale przekształca się w świat na poły realny, na poły fantazmatyczny. Rejestr stylistyczny wierszy Jarniewicza stanowi mieszaninę kolokwialności, groteski i humoru. Jego utwory mają silny aspekt narracyjny, są zakorzenione w codzienności PRL-u. Głos, który w nich przemawia, jest retrospektywny, jego pamięć ma zaś charakter dziecięcy. Jednak perspektywa tego głosu pozostaje podwójna: znajduje się on zarazem wewnątrz opisywanego świata i u jego kresu. Osoba mówiąca ogląda go dojrzałym okiem i z nowym rozumieniem, zapewne dzięki późniejszym lekturom, zwłaszcza lekturom literatury pisanej przez kobiety. Stąd bierze się nowe rozumienie matki, jej przyjaciółek, kobiecego kręgu oraz własnego miejsca na jego obrzeżu. To wiersze, w których dziecięce spojrzenie i dojrzałe rozumienie spotykają się dopiero w przestrzeni straty.

Đurđica Čilić

Maria Kwiecień

Maria Kwiecień – studiowała wiedzę o teatrze na Akademii Teatralnej w Warszawie, historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim oraz reżyserię w krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych. W swoich pracach scenicznych i projektach performatywnych eksplorowała tematykę relacji rodzinnych i ich przełożenia na więzi społeczne i mechanizmy władzy i wykluczenia, zajmowała się zagadnieniami związanymi z pamięcią Zagłady, badała mechanizmy języka w sytuacji zaburzenia tradycyjnych kanałów komunikacji. Jej debiutem literackim był poemat sceniczny reggae („Dialog” 2/2022), a kolejne utwory (Baśnie braci Grimm, w burzy, marina, krul) eksplorowały obszary styku pomiędzy konwencjonalnym tekstem dramatycznym a poezją. W 2025 roku nakładem Wydawnictwa Warstwy ukazała się jej pierwsza książka poetycka outback. Mama autystycznej Mii. Mieszka w Warszawie.

Maria Kwiecień

outback

O tomie outback

Tytułowy „outback” ma w poemacie Marii Kwiecień kilka znaczeń. To idiomatyczna nazwa australijskiego interioru, pustyni i gigantycznego pogorzeliska powoli odradzającego się do życia po apokaliptycznym pożarze z 2019 roku. „Outback“ od zawsze był krainą Aborygenów – rdzennej ludności Australii, poddanej brutalnej kolonizacji – miejscem manifestowania się ich tajemniczej kultury życia snem. W poemacie outback jest także – nie do końca wiemy: prawdziwym, wyśnionym czy wymyślonym – miejscem śmierci partnera jego bohaterki, która co roku podróżuje tam z córką w ponawianym rytuale żałoby. „Outback” jako przeniknięte tajemniczym sacrum odludzie i pustkowie stanowi również metaforyczne odzwierciedlenie choroby dziecka, czyli niewerbalnego autyzmu, i nieustających starań matki, by nawiązać z nim porozumienie. Poetyckie słowa Kwiecień potrafią unieść oraz wyrazić to bogactwo doświadczeń, emocji, obserwacji, wizji i refleksji, po mistrzowsku wykorzystując stylistyczne rejestry współczesnej polszczyzny.

Magdalena Rabizo-Birek, członkini kapituły Nagrody im. Wisławy Szymborskiej

Tom Marii Kwiecień „outback” to poetycki debiut autorki. To zbiór bardzo dojrzały, który o stracie bliskiej osoby i trudnym doświadczeniu bycia mamą autystycznej córeczki mówi językiem snu i wizji. Można go czytać jako autoterapeutyczną opowieść o poszukiwaniu sposobu na poradzenie sobie z tęsknotą za zmarłym, ale też o bolesnych, skazanych na porażkę próbach zrozumienia dziecka, które nie komunikuje się werbalnie i którego głos matka słyszy tylko we śnie. We śnie również śmierć partnera okazuje się nieprawdą, dlatego sen przynosi ukojenie. Także podróż do Australii, w którą podmiotka corocznie wybiera się z córką, by odwiedzić grób jej ojca, to rytuał, autoterapia, ale też próba wypełnienia niemożliwej do wypełnienia pustki, a przede wszystkim sposób na opowiedzenie trudnych, właściwie niewypowiadalnych, doświadczeń cierpienia, mocowania się z własną bezradnością.

Elżbieta Winiecka, członkini kapituły Nagrody im. Wisławy Szymborskiej

Marlena Niemiec

Marlena Niemiec – poetka, autorka tomów poetyckich cierpkie (2022), za który otrzymała Nagrodę im. Kazimiery Iłłakowiczówny, oraz Skroń (2025). Jej wiersze tłumaczono na język hiszpański, czeski, ukraiński i angielski. Mieszka w Krakowie.

Marlena Niemiec

Skroń

O tomie Skroń

Lektura poezji Marleny Niemiec przywiodła mi na myśl wersy Zbigniewa Herberta z wiersza Nigdy o tobie: „Nie dziwcie się, że nie umiemy opisywać świata / tylko mówimy do rzeczy czule po imieniu”. Utwory Niemiec wyrastają z podobnej czułości i uważności: z doznania, z języka, z afektu. Należą do liryki somatyczno-afektywnej, świadomej własnego tworzywa, z wyraźną skłonnością do fragmentu, powtórzeń i apostrof. Jest to poezja, która usiłuje uchwycić, jak coś się odczuwa, jak to coś przepływa przez ciało i jak dopiero w języku zyskuje swój chwilowy, kruchy kształt. W tomie „Skroń“ odnajdujemy inkantację, rejestr litanijny, kołysankę, ale także wezwanie do intensywniejszej czułości zmysłowej, do której nic nie potrafi nas przygotować równie dobrze jak poezja.

Đurđica Čilić, członkini kapituły Nagrody im. Wisławy Szymborskiej

W poezji Marleny Niemiec jest energia płynąca z wersu do wersu, ze strofy do strofy. Te wiersze mają w sobie dużą moc. To samo wyrażenie może zyskiwać w niej odmienny kształt – na przykład „to cichym śmiechem”. Poezja Niemiec jest żywa i rytmiczna: „Słowo ręczność istnieje”, i bardzo mnie to cieszy.

Mark Tardi, członek kapituły Nagrody im. Wisławy Szymborskiej

Agata Puwalska

Agata Puwalska – poetka, autorka książek poetyckich: haka!, PARANOIA BEBOP, Funky Forest: poemat pozoru, otwarte światy, a ostatnio Alis Ubbo. Za tom otwarte światy otrzymała nominację do Nagrody Literackiej Gdynia (2025). Redaktorka kwartalnika KONTENT. Dwukrotna laureatka Nagrody Krakowa Miasta Literatury UNESCO. Autorka tekstów o literaturze oraz nieregularnego cyklu o poezji współczesnej Składam ogień (obecnie publikowanego w magazynie społeczno-literackim „Zakład”). Tłumaczy z języka portugalskiego wiersze poetów Paulo Leminskiego i Mário Cesariny’ego, a jej wiersze były przekładane na angielski, ukraiński (tom PARANOIA BEBOP), hiszpański, łotewski i duński.

Agata Puwalska

Alis Ubbo

O tomie Alis Ubbo

Agata Puwalska od lat buduje praktykę widzenia: w wierszu, wierszem i przez wiersz. W „Alis Ubbo“ pyta, jak postrzegamy siebie i innych, pyta o konsekwencje utrwalania opowieści tożsamościowych. Podkreśla, że „człowiek [jest] nieukończony”; przekierowuje uwagę na proces stawania się i w potencjale zmiany upatruje wartość. Pełna światła książka Agaty Puwalskiej może okazać się przyjaznym portem dla niejednej czytelniczki.

Anna Marchewka, członkini kapituły Nagrody im. Wisławy Szymborskiej

Zawarte w tytule książki Agaty Puwalskiej – najbardziej konsekwentnej dziś w poezji polskiej eksperymentatorki, kontynuującej jej konstruktywistycznej linię – fenickie określenie „bezpiecznego portu” przykuwa uwagę, ale i myli. Poetka zaprasza bowiem czytelniczki i czytelników do podróży niebezpiecznej i niepewnej celu: „w substancji o nieznanej sile wyporu”. Jak dwukrotnie, w różnych rejestrach, powtarza: „nie chodzi o to żeby język miał wybieg i perliste wygięcie”, ale „żeby był / igłą / która dotyka / kroplą w próżni”, co „wciąż dryfuje. zmienia położenie”. Jej „wyobraźnia biegnie daleko” – tym wersem zamyka tom, złożony z trzech odmiennych formalnie części. Kluczem do rozwiązania jego zagadek – takich jak niezwykły kształt graficzny kolejnych części – może być pragnienie autorki, by przekroczyć granice języka w kierunku sztuk wizualnych: malarstwa i rzeźby w ich awangardowych i postawangardowych poszukiwaniach. Puwalska chce zbliżyć język do natury rzeczy, urzeczowić jego abstrakcyjność – lub odwrotnie – maksymalnie oddalić się od utartych związków frazeologicznych w niepewnym, wiedzionym skojarzeniami, wizyjnym kierunku. „Bezpiecznym portem” jest tu jedynie materialna forma książki, w której ta migotliwa, wielobarwna, słowna ekspedycja w nieznane zakotwicza się na czas lektury.

Magdalena Rabizo-Birek, członkini kapituły Nagrody im. Wisławy Szymborskiej

„Alis Ubbo”, czyli z fenickiego bezpieczny port, przyjemna przystań, to tom wymagający od osoby czytającej sporej dozy cierpliwości, a także zaufania. Zostaje ona bowiem zaproszona do udziału w podróży, która nie obiecuje łatwego zrozumienia. Mamy do czynienia z opowieścią tyleż o tworzeniu świata w języku, co o sposobach widzenia świata, który już istnieje. Agata Puwalska burzy schematy oswojonych oglądów, które dają poczucie rozumienia, stanowiąc punkty zaczepienia dla myśli obserwatora. Poetka zachęca do tego, by zaufać poezji i podjąć próbę innego spojrzenia na świat; spojrzenia nieuprzedzonego, które pozwala inności pozostać sobą, rezygnując przy tym z próby unieruchomienia jej w gotowym obrazie. Nie jest to łatwa propozycja, bo zamiast gotowych spójnych całości, gładkich formuł i dających radość rozumienia sensów, osoba czytająca mierzy się z ruchliwością i rytmicznością przepływów: słów, fraz, wizji. Zamiast perspektywy zewnętrznej, bycia w pozycji interpretatora, poetka proponuje więc osobie czytającej zanurzenie w przestrzeni wierszy, które operują znaczącymi pauzami, w której ruch od słowa do słowa wiąże się z poczuciem niepewności i dryfowania w przestrzeni, w której ku nieznanemu prowadzi nas język. Doświadczenie poetyckie jest w tym tomie w pierwszej kolejności doświadczeniem estetycznym: daje poczucie wolności, obcowania z czymś, co stanowi wytwór oryginalnej wyobraźni i co na wyobraźnię, ale także wrażliwość somatyczną odbiorcy oddziałuje w pierwszej kolejności.

Elżbieta Winiecka, członkini kapituły Nagrody im. Wisławy Szymborskiej